Powrót na Pandorę

Magiczna przygoda przenosi widzów Avatara na inną planetę.

Pod koniec 2025 roku w kinach odbyła się premiera trzeciej części słynnej serii filmowej Jamesa Camerona pt. „Avatar: Ogień i Popiół”. Fani musieli czekać trzy lata na kontynuację przygód rodziny Sully, co sprawiło, że z pewnością stęsknili się za ukochanymi bohaterami.

Najnowszy „Avatar” to kolejne widowisko, które zapewnia ucztę dla duszy. Przepiękne kadry, trudne tematy i znakomite zwroty akcji sprawiają, że kolejna część staje się sukcesem. Nie jest to, oczywiście, wielkim zdziwieniem, gdyż wszystko, co nakręci Cameron staje się hitem.

Rekord za rekordem. James Cameron jest pierwszym reżyserem w historii, który stworzył cztery filmy z rzędu, każdy z dochodem przekraczającym miliard dolarów. Jedyny na świecie nakręcił aż tyle produkcji lokowanych w rankingu najbardziej dochodowych filmów. „Avatar” z 2009 roku nadal stoi na czele tej listy, na trzecim miejscu plasuje się „Avatar: Istota Wody” z 2022 roku, a tuż za nim kultowy „Titanic” z 1997. Ponadto trzecia część serii miała drugie największe otwarcie w historii i w wielu państwach było ono najbardziej dochodowe. To wszystko sprawia, że reżyser staje się żywą legendą.

Nowe wyzwania. „Avatar: Ogień i Popiół” kontynuuje historię z drugiej części. Jednak tym razem Jake Sully wraz z rodziną stawiają czoła nie tylko Quaritchowi, ale również nowemu wrogowi – Varang. Nowe przygody bawią, smucą, a także szokują, gdyż Cameron nie pożałował nagłych plot twistów i makabrycznych rozwiązań. Cała historia trwa ponad trzy godziny i choć niektórym może się wydawać zbyt wydłużona, w rzeczywistości pozwala na pełniejsze zanurzenie się w świecie Pandory i stopniowe budowanie napięcia.

Twórcy zapowiedzieli stworzenie czwartej oraz piątej części serii. Niestety, w odległej przyszłości.

Fot. https://www.imdb.com/title/tt1757678/mediaviewer/rm223001858/?ref_=ttmi_mi_12_3

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*