Wielkie emocje na trybunach, kontrowersje, nietypowe przerwy

Fragment boiska z piłkarzami i wynik meczu inauguracyjnego.

Historyczny, bo pierwszy rozgrywany w formule z udziałem aż 48 reprezentacji (zamiast dotychczasowych 32), turniej FIFA World Cup 2026 oficjalnie wystartował. Inauguracyjne spotkanie odbyło się na legendarnym Estadio Azteca, gdzie reprezentacja Meksyku podjęła drużynę Republiki Południowej Afryki. Choć samo widowisko piłkarskie nie stało na najwyższym poziomie, a gospodarze od pierwszego gwizdka wyraźnie dominowali nad chaotycznie grającymi rywalami, starcie przyniosło sporo innych emocji.

Przed rozpoczęciem piłkarskiej rywalizacji kibice mogli przeżyć czar wspomnień, ponieważ tak jak w 2010 roku, podczas mundialu w RPA, główną gwiazdą muzyczną była Shakira (notabene również powtórzyły się te same drużyny w meczu otwarcia). O godzinie 19.54 na scenę wkroczyli Shakira i Burna Boy, którzy wykonali utwór „Dai Dai”, hymn tegorocznego czempionatu globu. https://www.youtube.com/watch?v=Sc0EBlXORQM&list=RDSc0EBlXORQM&start_radio=1

Mecz zakończył się zwycięstwem Meksyku 2:0 po trafieniach, które zaliczyli Julian Quinones oraz Raul Jimenez. Ekipa z Afryki była w tym spotkaniu jedynie tłem dla dobrze zorganizowanych gospodarzy – miała ogromne problemy z konstruowaniem akcji i przez pełne 90 minut nie potrafiła stworzyć realnego zagrożenia pod bramką rywali. Frustrację gości odzwierciedla brutalność w grze, która przełożyła się na aż trzy czerwone kartki – dwie dla zawodników RPA i jedną dla reprezentanta Meksyku.

Choć na boisku brakowało czystej piłkarskiej maestrii, trybuny tętniły życiem. Fantastyczna atmosfera potwierdziła, że Meksyk jest najbardziej rozkochanym w futbolu krajem z całej trójki współgospodarzy (obok USA i Kanady). Użytkownicy mediów społecznościowych zwrócili także uwagę na wyjątkową oprawę muzyczną emitowaną tuż po pierwszym golu. https://x.com/Marcysia56789/status/2065152978424615182

Liczy się biznes. Mimo że w Mexico City nie było bynajmniej skwaru, sędziowie obligatoryjnie zarządzili przerwy na uzupełnienie płynów w połowie każdej z części meczu. Ta nowa zasada ma obowiązywać we wszystkich spotkaniach turnieju. Choć oficjalnie motywowana jest zdrowiem piłkarzy, w kuluarach głośno mówi się o doskonałej okazji do komercjalizacji i monetyzacji czasu antenowego poprzez dodatkowe bloki reklamowe, co przy współorganizacji turnieju przez USA nie jest zaskoczeniem.

Dyskryminacja Somalijczyka. Początek mundialu nie obył się bez skandalu dyplomatyczno-sportowego. Amerykańskie restrykcje wizowe zablokowały wjazd do USA Somalijczykom (chodzi o kibiców z tego kraju), co dotknęło również arbitra Omara Abdulkadira Artana. W odpowiedzi na to radykalne posunięcie władz amerykańskich stanowczo zareagowała UEFA. Europejska federacja wyznaczyła tego sędziego do poprowadzenia prestiżowego meczu o Superpuchar Europy (w którym triumfator Ligi Mistrzów, PSG, zmierzy się ze zwycięzcą Ligi Europy, Aston Villą), który odbędzie się po zakończeniu mistrzostw.

W drugim meczu turnieju, rozpoczętym w Guadalajarze o godzinie 4 czasu polskiego, doszło do sporej niespodzianki. Reprezentacja Czech prowadziła z Koreą Południową po golu Ladislava Krejciego, jednak euforia została błyskawicznie ugaszona. Rywale natychmiast odpowiedzieli i ostatecznie zdołali odwrócić losy spotkania, wygrywając z Czechami 2:1.

Fot. Bartłomiej Najtkowski – ekran tv – TVP Sport

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*