Hej, zatrzymaj się na chwilę! Piszę do Ciebie w absolutnie pilnej sprawie. Twoje konto zostało zainfekowane, a dostęp do wszystkich usług zostanie bezpowrotnie zablokowany!
Brzmi groźnie, prawda? Brzmi groźnie, prawda? Mogę pomóc, ale warunek jest jeden. Musisz mi dać w zamian pełen dostęp do swoich haseł, konta bankowego i zapłacisz mi szybkim blikiem za pomoc! W końcu – co może pójść nie tak?
Spójrzmy prawdzie w oczy – wiele osób przeglądających media społecznościowe może zatrzymać się przy takiej wiadomości. Maksimum pośpiechu przy minimum czasu na myślenie. Takie hasło automatycznie paraliżuje zdrowy rozsądek i zmusza nas do podjęcia natychmiastowego działania. Chwila nieuwagi może kosztować znacznie więcej niż tylko utratę konta. Strach przed zaległością czy blokadą to tylko jedna strona medalu. Najczęściej tracimy czujność tam, gdzie zamiast zagrożenia – pojawia się obietnica gigantycznych oszczędności.
Rosnące koszty życia sprawiają, że szukanie oszczędności to codzienność. Wtedy pojawia się jednak pytanie: jak pogodzić ograniczony budżet z potrzebą posiadania sprzętu, który spełnia nasze wymagania? Najprostszą odpowiedzią jest rynek wtórny i zakup od osób prywatnych. Warto jednak pamiętać, że największym zagrożeniem w sieci nie są zaawansowane systemy hakerskie, tylko ludzki pośpiech, nieuwaga i emocje. Ofiarą cyberprzestępców może paść każdy – nawet osoby, które doskonale poruszają się w świecie nowych technologii.
Jak nie dać się oszukać? Przede wszystkim, włącz logiczne myślenie. Podejrzane wezwanie do zapłaty, które nas nie dotyczy? Nie wpadaj w panikę. Zweryfikuj informację. Oszuści bardzo często żerują na naszym strachu przed konsekwencjami i celowo wymuszają pośpiech. Większość manipulacji bazuje na dwóch impulsach, to chęć szybkiego zysku lub lęk przed karą. To, co na pierwszy rzut oka wygląda na okazję życia, najczęściej jest pułapką. Oszustwa w sieci nie wymagają zaawansowanej technologii. Opierają się na grze, na ludzkich emocjach.
Kodeks bezpiecznie kupującego: jak nie dać się złowić?
- Nie śpiesz się. Jedną z najczęstszych taktyk oszustów jest wywieranie presji. Komunikaty o innych chętnych, wyjątkowej okazji czy natychmiastowej karze za brak wpłaty mają wyłączyć logiczne myślenie. Pod wpływem strachu przed stratą lub konsekwencjami łatwo bardzo podjąć pochopne decyzje.
- Nie daj się przekierować. Jeśli sprzedawca oferuje transakcję poza oficjalnym portalem, tłumacząc to np. wygodniejszą dostawą czy problemami z platformą – nie zgadzaj się. Linki, które wtedy przesyła, zazwyczaj zawsze, prowadzą do ślepych zakupów. Są to doskonałe kopie prawdziwych stron. Pamiętaj również o ochronie kupującego, gdy kupujesz coś drogiego. Koszt takiej usługi pokrywa wyłącznie nabywca, więc jeśli sprzedawca odmawia transakcji z ochroną – może próbować ciebie oszukać.
- Nie zakładaj naiwności sprzedającego. Przestępcy bardzo chętnie pokazują się jako osoby, które nie znają się na produkcie. Widzisz atrakcyjną ofertę od kobiety, która wystawia drogi sprzęt za ułamek ceny? Łatwo ulec złudzeniu, że sprzedająca nie zna jego realnej wartości lub chce szybko pozbyć się rzeczy po synu. To niezwykle skuteczna manipulacja. Opiera się na przekonaniu, że to my mamy przewagę wiedzy i właśnie trafiliśmy na unikalną okazję
Rynek wtórny oferuje ogromne możliwości oszczędzania, jednak wymaga czujności. Czasy beztroskiego korzystania z sieci już dawno się skończyły. Należy uważać na wszelkie próby wyłudzeń – od fałszywych wezwań do zapłaty po maile podszywające się pod policję. Największym zagrożeniem w sieci są ludzkie emocje: pośpiech, strach przed utratą okazji oraz uleganie manipulacjom. Nie oznacza to, że należy wyzbyć się ludzkich odruchów, ale warto zachować dystans i ostrożność w trakcie internetowych zakupów. W przeciwnym razie, można stracić nie tylko pieniądze, ale także swoje dane wrażliwe oraz dostęp do kont. Gdy coś kupujesz, staraj się przestrzegać przedstawionych wcześniej zasad – to najprostsza i najskuteczniejsza tarcza obronna.
Fot. pexels – sora shimazaki
Dodaj komentarz