George Russell wygrał niedzielny wyścig Formuły 1 o Grand Prix Austrii w sezonie 2026. Brytyjczyk, po zaciętej walce na torze Red Bull Ring, pokonał Maxa Verstappena. Sukces zespołu Mercedesa przypieczętował Kimi Antonelli, który uzupełnił skład podium.
Niedzielna rywalizacja w Styrii toczyła się pod dyktando wysokiego tempa wyścigowego. Gospodarze z Red Bull Racing liczyli na triumf na domowym torze, jednak to inżynierowie i kierowcy Mercedesa znaleźli optymalne ustawienia na kręty obiekt w Spielbergu.
George Russell przekroczył linię mety z czasem 1:26:37.979, otrzymując 25 punktów do klasyfikacji generalnej. Mimo nacisków na ostatnich okrążeniach, Max Verstappen musiał zadowolić się drugim miejscem, tracąc do zwycięzcy 1,611 sekundy. Trzeci Kimi Antonelli minął szachownicę tuż za Holendrem, notując stratę 1,986 sekundy i potwierdzając znakomitą dyspozycję niemieckiego zespołu.
Tuż za ścisłą czołówką trwała zacięta walka o kolejne cenne punkty. Czwartą pozycję, ze stratą ponad 21 sekund, wywalczył Oscar Piastri z zespołu McLaren. Za jego plecami wyścig zakończył Lewis Hamilton w barwach Ferrari, zdobywając 10 punktów. Na szóstym miejscu sklasyfikowano drugiego z reprezentantów Red Bulla, Isacka Hadjara. Punktowaną dziesiątkę zamknęli kolejno: Lando Norris w drugim z McLarenów, Charles Leclerc w Ferrari oraz duet stajni Racing Bulls – Liam Lawson i Arvid Lindblad, którzy na mecie odnotowali stratę jednego okrążenia.
Wymagający profil austriackiego obiektu zebrał obfite żniwo w postaci awarii i usterek. Do mety nie dojechało łącznie czterech kierowców. Przedwcześnie z rywalizacji musieli wycofać się Lance Stroll z Aston Martina, Carlos Sainz z Williamsa oraz obaj kierowcy ekipy Cadillac: Sergio Perez i Valtteri Bottas. Ostatnim sklasyfikowanym zawodnikiem, na osiemnastej lokacie, został Fernando Alonso ze stratą trzech okrążeń do lidera.
Fot. Wiktoria Tymecka
Dodaj komentarz