Magia teatru na ulicach. Malta Festival ożywia miasto

Podczas jednego z wielu spektakli Malta Festival w Poznaniu.

Poznań po raz kolejny stał się stolicą kultury. Tegoroczna edycja Malta Festival już za nami, ale miasto wciąż żyje echem spektakli, koncertów i spotkań, które przyciągnęły tłumy. To kultowe święto udowodniło, że sztuka potrafi łączyć i skłaniać do refleksji nad światem.

Festiwal, kontynuując nowy kierunek rozwoju, skupił się na tematach bliskich współczesności: empatii, ekologii i sile wspólnoty. Ulice, place i parki Poznania zamieniły się w otwartą scenę. Zamiast zamykać widzów w dusznych salach, sztuka wyszła im na spotkanie. Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się plenerowe widowiska w okolicach Jeziora Maltańskiego, które bezpośrednio nawiązywały do ulicznych korzeni wydarzenia.

W tegorocznym programie nie zabrakło intrygujących debiutów, ale prawdziwym magnesem okazała się wielka scena muzyczna. Tłumy Poznaniaków przyciągnął plenerowy koncert otwarcia „Za Miłość!”, podczas którego wystąpili m. in. Natalia Kukulska, Krzysztof Zalewski, Anna Maria Jopek czy Jakub Józef Orliński. Z kolei na scenie targowej królowały zagraniczne gwiazdy. Prawdziwą furorę zrobili muzycy z projektu Beirut, Benjamin Clementine oraz formacja Two Door Cinema Club, a polską scenę alternatywną godnie reprezentowali bracia Kacperczyk. Obok monumentalnych spektakli wizualnych, to właśnie koncerty wywołały w tym roku najwięcej artystycznych uniesień.

Sukces festiwalu to nie tylko świetny program, ale unikalna atmosfera miasteczka festiwalowego. To tam, do późnych godzin nocnych, toczyły się najgorętsze dyskusje o sztuce, a dystans między artystami a odbiorcami zanikał. Poznańska publiczność po raz kolejny pokazała, że jest ciekawa świata i otwarta na nowości.

Tegoroczna Malta przeszła do historii, zostawiając po sobie mocny ślad. Stolica Wielkopolski znów udowodniła, że jest miastem tętniącym życiem. Malta to dziś znacznie więcej niż wydarzenie kulturalne, a potężna wspólnota, której mieliśmy szansę doświadczyć już kolejny raz.

Fot. Wiktoria Tymecka

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*