Pozostaje z dotychczasową władzą

Baner "Nie idę na referendum".

W gminie Łagów trwała gorąca kampania przed referendum w sprawie odwołania wójta Czesława Kalbarczyka przed końcem kadencji. Głosowanie odbyło się 13 września 2026.

Lokalna społeczność wyraźnie podzieliła się na zwolenników zmian oraz obrońców obecnych władz. Inicjatorzy referendum przekonywali, że po 12 latach sprawowania urzędu przez Czesława Kalbarczyka gmina potrzebuje nowego kierunku. Zarzucali wójtowi niegospodarność, brak przejrzystości w podejmowaniu decyzji oraz działania, które – ich zdaniem – miały przynieść gminie straty. Należy jednak podkreślić, że były to zarzuty formułowane przez przeciwników wójta, a nie prawomocnie potwierdzone rozstrzygnięcia. Sam Czesław Kalbarczyk odpierał krytykę i przedstawiał referendum jako polityczny atak oraz próbę usunięcia go z urzędu.

Kampania była intensywna po obu stronach. W przestrzeni publicznej pojawiały się plakaty, ulotki, nagrania i oświadczenia. Jedni zachęcali mieszkańców do udziału w głosowaniu, inni przekonywali, że najlepszą formą poparcia dla wójta będzie pozostanie w domu. W referendum liczyła się bowiem nie tylko liczba głosów za odwołaniem, ale również frekwencja potrzebna do uznania wyniku za ważny.

Mieszkańcy zwracali też uwagę, że w ostatnich tygodniach gmina wyraźnie przyspieszyła. Na drogach pojawiły się koparki i ekipy budowlane, a część długo oczekiwanych prac oraz projektów ruszyła pełną parą. Dla przeciwników wójta był to dowód, że widmo referendum zmobilizowało urząd do działania. Zwolennicy władz odpowiadali, że inwestycje mają swoje harmonogramy i wynikają z wcześniejszych przygotowań.

Dziś wiadomo już, że do zmiany nie doszło. Referendum nie doprowadziło do odwołania Czesława Kalbarczyka, głównie ze względu na zbyt niską frekwencję. Wójt pozostaje więc na stanowisku i będzie nadal kierował gminą. Wynik pokazuje, że w małej gminie o powodzeniu referendum decyduje nie tylko liczba przeciwników wójta, ale przede wszystkim mobilizacja mieszkańców. Łagów pozostaje więc z dotychczasową władzą.

Fot. Amelia Karcz

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*