W skupisku drzew, na skraju wsi

Zachowany nagrobek, bez metalowej tablicy, na cmentarzu ewangelickim w Goździnie.

Zachodnie tereny Polski przez długie okresy w historii były zamieszkiwane przez ludność niemiecką. Granice uległy zmianie, ale nadal można natknąć się na pozostałości po tamtych czasach.

Na polskich wsiach kryją się interesujące pozostałości sprzed wielu lat. Nieczynne i zarośnięte cmentarze ewangelickie, najczęściej będące wcześniej niemieckimi, to element krajobrazu, szczególnie w Wielkopolsce. Często niewidoczne na pierwszy rzut oka, ponieważ pozostałości po nich zazwyczaj ukryte są w lasach lub zagajnikach. Jedno z takich miejsc znajduje się niedaleko mojego domu, ale dopiero dziś zdecydowałam, aby przyjrzeć się jemu bliżej.

Nieczynny cmentarz ewangelicki w Goździnie datowany jest na XIX wiek. Jego ruiny ukryte są w niewielkim skupisku drzew liściastych na skraju wsi. Wśród tego, co pozostało, najbardziej wyróżnia się około trzymetrowy pomnik zbudowany z kamieni. Jest on w dużej mierze pokryty zaroślami. W bardzo dobrym stanie zachowała się mała płyta nagrobkowa z prostokątną wnęką, sugerującą, że mogła się tam znajdować metalowa tablica.

Wokół są już tylko fragmenty nagrobków, nierzadko częściowo zakopane w ziemi. Zachowały się również dwa fragmenty niskiego ogrodzenia metalowego. Pierwszy z nich usytuowany jest niedaleko wcześniej wspomnianego pomnika, drugi – złożony z dwóch prostopadłych części – otacza drzewo na skraju zagajnika.

Trudno stwierdzić, czy gdziekolwiek na cmentarzu można jeszcze znaleźć informacje na temat ludzi tam pochowanych. Jak sugeruje wcześniej wspomniany nagrobek, musiały się tam kiedyś znajdować na przykład marmurowe i metalowe tablice. Zostały one najprawdopodobniej skradzione, co – niestety – jest częstym zjawiskiem na nieczynnych, opuszczonych cmentarzach.

Jak widać, miejsca niosące ze sobą bogatą historię są wokół nas i możemy je znaleźć nawet na niepozornej wsi. Warto się czasem rozejrzeć, coś odkryć, potem zagłębić w dany temat, aby przekonać się, że okolica skrywa więcej tajemnic, niż nam się wydaje.

Fot. Oliwia Prymka

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*