W minioną niedzielę zespół Lecha Poznań wyruszył do Abu Zabi na obóz przygotowawczy do drugiej części sezonu 2025/26. Piłkarze zmienili mroźny Poznań na słoneczne Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Koszt tej wyprawy szacowany jest na milion euro – co czyni go najdroższym tego rodzaju wydatkiem w Ekstraklasie. Kolejorz pokazuje, że chce być mistrzowski nie tylko na boisku, ale także poza nim. Podobnie jak przed trzema laty, kiedy to jako panujący mistrz Polski obrał podobną destynację na zimowe zgrupowanie.
Współmiernie do słońca w ZEA, dalsza część sezonu dla Kolejorza maluje się w kolorowych barwach. Bowiem do składu wracają kontuzjowani w rundzie jesiennej kluczowi zawodnicy w układance trenera Nielsa Frederiksena. Rozpoczął treningi z drużyną gwiazdor z poprzedniego sezonu, czyli Patrik Walemark. Zarówno szkoleniowiec, jak i kibice „Niebiesko-Białych” pokładają w nim wielkie nadzieje. Na obóz udali się także Antonio Milić czy Alex Douglas, którzy wzmocnią blok defensywny.
Przygotowania te będą kluczowe dla dalszej części sezonu, bowiem Lech pozostaje w walce na trzech frontach i ma apetyt na trofea. Jest na nie duża szansa. W Ekstraklasie traci zaledwie 4 punkty do liderującej Wisły Płock, w Pucharze Polski jest już na etapie ćwierćfinału, a w najbardziej prestiżowych rozgrywkach tego sezonu – Lidze Konferencji czeka go dwumecz z KuPS Kuopio w 1/16 finału tychże rozgrywek.
Fot. Lech Poznań
Dodaj komentarz