Po 14 dniach emocje opadły

K. Stoch w drodze na skocznię.

29 marca zakończył się intensywny sezon 2025/2026 w skokach narciarskich. Oprócz rywalizacji o Kryształową Kulę, mogliśmy oglądać Mistrzostwa Świata w Lotach czy Igrzyska Olimpijskie. Dla polskich kibiców najważniejszym wydarzeniem było jednak pożegnanie mistrza – Kamila Stocha.

Przez lata dawał fanatykom skoków narciarskich wiele radości. Jego kluczowe osiągnięcia to: trzy indywidualne złota olimpijskie, dwie Kryształowe Kule za Puchar Świata, trzy zwycięstwa w Turnieju Czterech Skoczni czy tytuł Mistrza Świata. Polak zapisał się w historii tego sportu jako jeden z najlepszych.

W ostatnich sezonach przeżywał trudne momenty. Mimo iż wciąż był liderem polskiej kadry, jego skoki nie pozwalały mu być w ścisłej czołówce. Ostatecznie, zdecydował się zakończyć karierę. Jak sam wielokrotnie mówił, lokaty w trzeciej dziesiątce nie sprawiały mu radości. Z jednej strony można uznać tę decyzję za słuszną. Inni skoczkowie w wieku Stocha już dawno byli na emeryturze. Z drugiej strony, pojawia się pewny niedosyt. Może jeszcze jeden sezon pozwoliłby mu odnieść czterdzieste zwycięstwo i jednocześnie wyprzedzić w tym rankingu Adama Małysza, który również wygrał trzydzieści dziewięć konkursów.

Sezon kończący karierę Kamila Stocha był wyjątkowy. ,,Orzeł z Zębu’’ co tydzień żegnał się z każdą kolejną skocznią. Najbardziej wzruszające momenty były w Zakopanem, gdzie przygotowane zostało specjalne pożegnanie oraz kończąca sezon Planica, gdzie Kamil Stochoddał swój ostatni skok. Zamknięta została epoka w polskim sporcie zimowym.

Fot. Krystian Kwiatkowski

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*