Tymi słowami można podsumować walki, w wyniku których 6 stycznia 2026 Ławica została zdobyta. Na szczęście, nikt nie zginął – była to jedynie inscenizacja z okazji obchodów 107. rocznicy zajęcia lotniska przez powstańców wielkopolskich.
6 stycznia 1919 roku rozegrała się bitwa o Ławicę – podpoznańską wieś, o strategicznym znaczeniu – stacjonowały tu bowiem niemieckie maszyny lotnicze. Szturm na lotnisko rozpoczął się już o 6:30 oddaniem strzałów z Wzgórza Berlińskiego, toteż po dziś właśnie o tej godzinie, na wzgórzu odbywają się obchody zwycięskiej dla powstańców bitwy. Co więcej – rekonstruktorzy byli gotowi do akcji jeszcze przed godziną szóstą rano: ustalili swoje role, ustawili się, przypomnieli sobie zdobywców Ławicy z 1919 roku – podaje „Głos Wielkopolski”. Na tym jednak nie koniec.
W samo południe rozpoczęły się uroczystości pod pomnikiem zdobywców Ławicy. Najpierw złożenie wiązanek, później piknik powstańczy. Na polanie zgromadziło się pełno rekonstruktorów, z różnych miejscowości, między innymi Kcyni, Żnina, Wronek, Gostynia czy Obornik. Jeszcze większy był tłum ludzi gromadzący się między barierkami, a stoiskami, oferującymi dania takie jak pajda ze smalcem, kiełbasa w bułce czy nawet oscypek. Zgromadzeni mogli usłyszeć, odgrywane przez kilkuosobowy zespół na scenie, pieśni patriotyczne, takie jak Marsylianka Wielkopolska, w rytm których poruszali się, na koniach swych, ułani. Zabawa trwała w najlepsze – do czasu.
Około godziny 14:13 dotychczas rozproszeni powstańcy zaczęli zbierać się w jednym miejscu. Uzbrojeni, rozpoczęli marsz w kierunku niemieckiego posterunku granicznego i zajmowali swoje pozycje. Najpierw były pojedyncze strzały, później serie, a następnie wystrzał artylerii, huki i unoszący się dym.
Około 14:20 powstańcy rozpoczęli marsz na Ławicę. Padł jeden z uczestników. Szybko przetransportowany na pozycje opanowane przez Wielkopolan, gdzie był osłaniany. Stamtąd podziwiał, jak żołnierze przejmują lotnisko z rąk niemieckich. Wynik był już przesądzony – Ławica została zdobyta. Wraz z nią kilkadziesiąt maszyn o łącznej wartości blisko 200 milionów marek niemieckich – największy łup wojenny w historii polskiego oręża.
Po inscenizacji uwagę tłumu najpierw przykuł sprzęt, w tym choćby artyleria czy pojazdy goszczącego na wydarzeniu V Korpusu Armii USA. Możliwość zrobienia zdjęcia nie zatrzymała jednak większości zgromadzonych na długo. Na odbywający się o 15:30 w namiocie wykład poświęcony Wiktorowi Pniewskiemu – postaci kluczowej dla Bitwy o Ławicę – pozostało grono nieliczne, któremu panujące przecież mrozy nie były straszne. Wiktor Pniewski to jest fenomen. Był w stanie odnaleźć się w różnych systemach. Po powrocie do Polski (z Wielkiej Brytanii) nie był rozliczany za związki z sanacją i POWZP (Polską Organizacją Wojskową Zaboru Pruskiego – dop.red.)– mówił podczas prelekcji dr Mariusz Niestrawski






Fot. (7x) Mikołaj Englert
Panie Mikołaju
artykuł dotyczący obchodów rocznicy Bitwy o Ławicę porusza temat ważny,o którym malo kto pamięta. Jest angażujący ,czytając go i spoglądając na fotografie poczułam sie jakbym była na miejscu wydarzeń.Brawo!!!