Wyobraźnia widzi zło. Samego diabła

Książka "Człowiek i wilk" Krzysztofa Potaczały i opinia Adama Wajraka.
Nigdy nie czytałem tak staranie udokumentowanej i tak dobrze podanej historii prześladowania wilków w Polsce. Ta przejmująca i świetnie napisana książka powinna być lekturą obowiązkową nie tylko dla miłośników wilków, ale też dla każdego, komu zależy na - 2

Żadne żyjące w Polsce zwierzę nie budziło w człowieku takiej niechęci. Rabuś, bandyta, zabójca, bestia, nienażarty drapieżca – nasza wyobraźnia od zawsze widzi w wilku zło. Samego diabła.

W latach dwudziestych XX wieku wilka uznano za szkodnika i zalecono jego zabijanie.  W rozpoczętą w PRL-u akcję wilczą, czyli masową eliminację gatunku na terenie kraju, zaangażowali się nie tylko myśliwi, ale i zwykli ludzie. Wilka trzeba było wytępić. Dla łowców stanowił on trofeum. Dla mieszkańców wsi i miasteczek – problem. Dla polityków z Warszawy – sport.

Krzysztof Potaczała wraca do Bieszczadów tamtego okresu, by ukazać relację łączącą Homo sapiens i Canis lupus – wyrosłą z niezrozumienia, bazującą na strachu i rywalizacji. Czy dziś nadszedł czas, by przestać się bać „wilka złego”?

Książka „Człowiek i wilk” Krzysztofa Potaczały i opinia Adama Wajraka.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*