Świat, który powoli znika

Kolejne elementy instalacji znikają z powierzchni dawnej odkrywki węgla brunatnego Jóźwin/Kaliska.

Jeszcze niedawno krajobraz w okolicach Konina wyróżniała rozległa odkrywka węgla brunatnego Jóźwin/Kaliska. Przez wiele lat, niemal bez przerwy, działały tam ogromne maszyny, które każdego dnia przesuwały tysiące ton ziemi.

Ten charakterystyczny widok powoli odchodzi w przeszłość. Odkrywka, będąca przez dekady rozpoznawalnym elementem przemysłowego pejzażu regionu, właśnie zaczyna znikać na dobre. Kopalnia, będąca w posiadaniu PAK KWB Konin, dostarczała węgiel brunatny do sąsiednich elektrowni.
To tutaj pracowały jedne z największych maszyn odkrywkowych, a potężne koparki można było zauważyć z daleka. Ich konstrukcje dominowały nad terenem, nadając mu wygląd przypominający bardziej plac budowy niż naturalny krajobraz.

W ostatnich miesiącach ruszyły prace związane z demontażem infrastruktury. Część maszyn została już rozebrana, a kolejne elementy instalacji znikają z powierzchni dawnej odkrywki. Tam, gdzie jeszcze niedawno działał ciężki sprzęt, pozostała teraz jedynie pusta przestrzeń i ślady wieloletniej eksploatacji.

Jednak największą zmianą jest plan na przyszłość samego wyrobiska. Według niego, ten terem ma zostać zalany wodą. W miejscu, gdzie przez długie lata wydobywano węgiel, powstanie jezioro, które ma pełnić rolę systemu chłodzenia w przyszłej elektrowni atomowej w tym regionie. Docelowo został on zaprojektowany z myślą o rekreacji – z plażą, ścieżkami spacerowymi oraz miejscami do wypoczynku. To ważny moment dla całego regionu. Przemysł, który przez dziesięciolecia kształtował okolicę i dawał zatrudnienie wielu osobom, powoli ustępuje miejsca nowej rzeczywistości. Dawna kopalnia zmienia się w przestrzeń, która ma spełniać zupełnie inne funkcje i służyć mieszkańcom w nowy sposób.

Zdjęcia wykonane przed demontażem maszyn pozwalają zobaczyć fragment świata, który powoli znika. Wielkie koparki i rozległe wyrobisko były jeszcze niedawno codziennym elementem tego miejsca. Wkrótce pozostaną już tylko na fotografiach oraz w pamięci mieszkańców.

Fot. Kamil Wojewoda

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*