Nudna Portugalia, oszałamiająca Anglia

Harry Kane, jeden z bohaterów Anglików w meczu z Chorwacja (ekran TVP Sport).

Kto był gorszy i bardziej nużący – Hiszpania w meczu z Republiką Zielonego Przylądka czy Portugalia przeciwko Demokratycznej Republice Konga? Trudne pytanie, bo obie iberyjskie drużyny męczyły widzów niemiłosiernie. Wczoraj drużyna Roberto Martineza szybko objęła prowadzenie, a później już nie forsowała tempa, mimo że stanowi gwiazdozbiór. I za to zapłaciła wysoką cenę.

Thierry Henry, w przeszłości kat wielu bramkarzy, a obecnie wzięty publicysta, uważa, że Cristiano Ronaldo ma błędne przeświadczenie. Zdaniem Francuza, gwiazdor portugalskiej kadry priorytetowo traktuje własne gole, a nie bramki zdobywane przez swoją drużynę. Nie da się ukryć, że w tym meczu CR7 był ciałem obcym. Zresztą środa na mundialu generalnie nie była dobrym dniem dla piłkarzy długowiecznych, ale więcej o tym w późniejszych fragmentach.

https://x.com/Squawka/status/2067323089587695855

W Portugalii gra król asyst w Premier League: Bruno Fernandes (uderzające: pierwszą sytuację wykreował w doliczonym czasie gry) i mali giganci z PSG, czyli filigranowi wirtuozi: Vitinha oraz João Neves. Tak się składa, że pierwszy z nich swego czasu zaskoczył konstatacją, iż jego młodszy kolega świetnie gra głową. To prawda, przekonywaliśmy się o tym niejednokrotnie w Ligue 1, ale zasadność słów Vitinhi 21-latek, mierzący 174 cm, potwierdził również na mundialu, trafieniem przeciwko DRK. To miała być zapowiedź demolki, ale tak się nie stało. Gola do szatni ospałym rywalom wbił Yoane Wissa, który w minionym sezonie w Premier League bynajmniej nie zachwycał. Po przerwie niewiele się działo. Na pewno nie był to portugalski szturm na bramkę afrykańskiego zespołu, którego wielu widzów oczekiwało.

Warto odnotować, że na trybunach byli rodzice zmarłego tragicznie przed rokiem Diogo Joty, byłego piłkarza reprezentacji Portugalii i Liverpoolu.

https://x.com/sport_tvppl/status/2067306743445569621

Portugalia – DR Konga 1:1

  • 1:0 – JoãoNeves (asysta Pedro Neto)
  • 1:1 – Yoane Wissa (asysta Arthur Masuaku)

Anglia na fali. Gdy Thomas Tuchel obejmował ekipę Albionu, na Wyspach Brytyjskich nie brakowało ksenofobicznych komentarzy. Anglię powinien prowadzić rodzimy selekcjoner – znaczna część opinii publicznych tak do tej nominacji podchodziła, wyrażając oburzenie, że obcokrajowiec, a jeszcze na domiar złego Niemiec nie powinien zasiąść za sterami tej drużyny narodowej. Tymczasem wyspiarscy gracze w szlagierze pierwszej kolejki mundialu pod wodzą tego szkoleniowca, przeciwko Chorwacji, dali popis ofensywnego futbolu.

A propos długowiecznych piłkarzy, Luka Modrić, już 40-letni weteran, nie miał swojego dnia. Najpierw stracił piłkę w newralgicznej strefie, a później sfaulował Noniego Madueke w szesnastce, co skutkowało rzutem karnym dla rywali. Jedenastkę wykorzystał Harry Kane, choć tutaj małe zastrzeżenie: doszło do powtórki. Najpierw Dominik Livaković zaliczył udaną interwencję, tyle że nie był obiema nogami na linii bramkowej. Martin Baturina odpowiedział na to trafienie mocnym strzałem z dystansu. Było 1:1. Później po rzucie rożnym skutecznie główkował Kane, który w tym meczu imponował udziałem w kreowaniu groźnych akcji, co nie było dla niego, rzecz jasna, pierwszyzną.

Akcja bramkowa na 2:2, gol do szatni strzelony przez Chorwatów – nad tym natarciem można rozpływać się długo. Chorwacja kiedyś została nazwana Brazylią Europy, w doliczonym czasie gry do pierwszej połowie istotnie zagrała brazylianę. Druga połowa stała pod znakiem dominacji Anglii. Szarża Jude’a Bellinghama, który nawiązał do swoich czasów świetności, dała Anglikom prowadzenie. W końcowych fragmentach rywalizacji współpraca rezerwowych Bukayo Saki i Marcusa Rashforda, spuentowana trafieniem tego drugiego, sprawiła, że wynik został ustalony. 4:2, całkiem dobry futbol. Prawdopodobnie najlepszy mecz do tej pory w tych finałach MŚ.

https://x.com/Footballtweet/status/2067371272288276882

Anglia – Chorwacja 4:2

  • 1:0 – Harry Kane 10′ (rzut karny)
  • 1:1 – Martin Baturina 36′ (as. Petar Sucić)
  • 2:1 – Harry Kane 42′ (as. Declan Rice)
  • 2:2 – Petar Musa 45’+5′ (as. Ivan Perisić)
  • 3:2 – Jude Bellingham 47′ (as. Elliot Anderson)
  • 4:2 – Marcus Rashford 85′ (as. Bukayo Saka)

Wiało nudą. Może spuścimy zasłonę milczenia nad tym „widowiskiem”? W obu drużynach nie ma dużej liczby gwiazd. Na pewno wielu kibiców liczyło, że w ekipie z Afryki z dobrej strony pokaże się Antoine Semenyo, który po znakomitych występach w Bournemouth przeszedł w minionym sezonie do Manchesteru City. No cóż, on wykreował jedną dogodną sytuację… Jedyny pozytyw? Gol w samej końcówce. Nie jest to mundial, na którym każdy mecz porywa tłumy, ale akurat to spotkanie jest bardzo mocną kandydaturę w klasyfikacji najgorszych meczów całego turnieju.

1:0 Yirenkyi 90+6′ (as. Brandon Thomas-Asante)

Ghana – Panama 1:0

1:0 Yirenkyi 90+6′ (as. Brandon Thomas-Asante)

Uzbecy zrobili coś ważnego, ale przegrali. Uzbekistan debiutuje w finałach MŚ. Selekcjonerem jest słynny Włoch Fabio Cannavaro, który prosił swoich rodaków o wsparcie dla drużyny z Azji Środkowej, skoro Italia nie awansowała po raz kolejny na mundial. Uzbecy niczego wielkiego nie zaprezentowali w spotkaniu z Kolumbią, aczkolwiek dla nich ten mecz i tak ma historyczny wymiar, gdyż zdobyli pierwszą, historyczną bramkę w imprezie najwyższej rangi.

https://x.com/sport_tvppl/status/2067453787753652716

Daniel Muñoz, usposobiony bardzo ofensywnie wahadłowy Crystal Palace, i tym razem pokazał ciąg na bramkę, a wypatrzył go idealnie Luis Díaz. Kolejny gwiazdor, który na niwie klubowej broni barw Bayernu Monachium. Kolumbia ma indywidualności, w tym meczu zagrał też James Rodriguez, rewelacja mundialu z… 2014 roku. I oddał jeden groźny strzał. Jednak MVP bez wątpienia był wspomniany już Díaz, który do asysty dołożył gola. A gracze z Ameryki Południowej zaprezentowali trochę efektownego, typowego dla tego kontynentu futbolu.

Uzbekistan – Kolumbia 1:3

  • 0:1 – Daniel Muñoz 40′ (as. Luis Diaz)
  • 1:1 – Abbosbek Fayzullaev 60′
  • 1:2 – Luis Díaz 65′ (as. Gustavo Puerta)
  • 1:3 – Jaminton Campaz 90+9′ (as. Cucho Hernandez)

Fot. Bartłomiej Najtkowski – ekran tv TVP Sport

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*