Nasz drogi tramwaj…

Zielony tramwaj na przystanku Rondo Kaponiera.

Wczoraj rano na trasie Poznańskiego Szybkiego Tramwaju (PST) doszło do poważnej awarii sieci trakcyjnej za stacją Lechicka „Poznań Plaza” w kierunku pętli Os. Sobieskiego, co spowodowało zawieszenie ruchu tramwajowego na tym odcinku.

Kursy tramwajów linii takich, jak: 12, 14, 15 i 16 zostały zmienione. Linie 14 i 15 kończyły kursy na pętli Połabska, a 12 i 16 na pętli Piątkowska.  Z powodu awarii została również uruchomiona autobusowa komunikacja zastępcza na trasie Os. Sobieskiego – Mieszka I – Pułaskiego – Kaponiera. Pasażerowie zgłaszali znaczny tłok z powodu zbyt dużego zapotrzebowania na kursy.

Test cierpliwości. Ta awaria po raz kolejny wystawiła na próbę cierpliwość pasażerów, wywołując falę gorzkich komentarzy w mediach społecznościowych. Mieszkańcy Poznania oraz wszyscy, którzy tego dnia mieli potrzebę skorzystać z tramwajów kursujących w tamtym kierunku skarżyli się przede wszystkim na brak odpowiedniego nagłośnienia tego problemu ze strony miejskiej spółki. Narzekali również na zbyt rzadko kursującą komunikację zastępczą, która w godzinach porannego szczytu, nie była w stanie pomieścić wszystkich oczekujących. Trasa, która dla wielu jest podstawową drogą komunikacji, wczoraj stała się symbolem frustracji, co dodatkowo potęgowały wczorajsze warunki atmosferyczne. Pasażerowie niejednokrotnie musieli czekać na dworze przez nawet kilkadziesiąt minut.

Zbędny stres? Niestety, wyłączenie z użytku tramwajów na trasie Rondo Kaponiera – Osiedle Sobieskiego, bardzo utrudniło dojazd do pracy i na uczelnię. Studenci Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza studiujący na kampusie Morasko byli zmuszeni spóźnić się na zajęcia albo skorzystać z usług taksówkarskich lub z aplikacji Uber, Bolt lub Freenow.

W takich sytuacjach można usłyszeć wiele ciekawych historii. Studenci II roku dziennikarstwa o 8 rano mieli mieć zaliczenie z ćwiczeń z logiki. Po długiej przeprawie z Ronda Kaponiera i czekaniu 15 min na przystanku, w końcu znaleźli się na Os. Sobieskiego. Na szczęście udało im się napisać kolokwium trochę później, ale spokoju ducha już nie odzyskają.

Szybki Tramwaj – wolna reakcja? Modernizacja Poznańskiego Szybkiego Tramwaju pochłonęła ponad 50 milionów złotych, czyniąc tę trasę jedną z najdroższych inwestycji komunikacyjnych w mieście. Niestety, astronomiczne koszty nie idą w parze z niezawodnością. Pasażerowie, zamiast obiecanego szybkiego połączenia, regularnie otrzymują komunikację zastępczą i festiwal awarii. W tym kontekście trudno nie kierować krytyki w stronę prezydenta Poznania, który jako lider miasta odpowiada za priorytety budżetowe. Gdy tysiące osób marzły w oczekiwaniu na mityczny autobus zastępczy, trudno było nie przypomnieć sobie słów prezydenta Jacka Jaśkowiaka, który regularnie promuje zimową jazdę rowerem. Prezydent często powtarza, że: „Nie ma złej pogody, jeśli mamy odpowiedni strój i dobre warunki do poruszania się po mieście”. Problem w tym, że wczoraj te „dobre warunki” dla użytkowników transportu zbiorowego po prostu przestały istnieć.

Dla pasażera stojącego na mrozie z powodu kolejnej usterki torowiska, rady o „odpowiednim stroju” brzmią jak gorzka ironia. Wczorajsza awaria udowodniła, że nawet najlepsza kurtka nie zastąpi sprawnej trakcji, a prezydenckie zamiłowanie do dwóch kółek nie może przesłaniać faktu, że to właśnie PST ma być kręgosłupem Poznania. Z perspektywy roweru łatwo mówić o braku złej pogody, ale z perspektywy zablokowanego Piątkowa widać przede wszystkim system, który, mimo wpompowanych milionów, znów zawiódł w najmniej odpowiednim momencie.

Julia Zygmunt, Jagoda Suwała, Klara Rogala, Kacper Wałek

Fot. ilustracyjne M. Trochowski http://www.kmpk.cba.pl/trasa-pst.html

C

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*