Koniec nadziei na awans

Arkadiusz Myto rzuca na bramkę Kristofa Palasicsa.

Polscy szczypiorniści zaprzepaścili szansę awansu do głównej rundy ME 2026. „Biało-Czerwonym” po dwóch dotkliwych porażkach z Węgrami (21:29) i Islandią (23:31) została tylko walka o miejsce 10-13. I to pod warunkiem, że w ostatnim meczu grupowym pokonają reprezentację Włoch. 

Mecz otwarcia z Węgrami od początku dla Polaków układał się źle. Świetna dyspozycja bramkarza rywali Kristófa Palasicsa (13 udanych interwencji) sprawiła, że Polakom ciężko było trafiać do bramki. Szczególnie problemowe okazały się rzuty karne, wszystkie były nieskuteczne. Pomimo walki w końcówce pierwszej połowy, Polacy musieli ostatecznie uznać wyższość rywali, którzy kontrolowali przebieg spotkania.  

Drugie spotkanie „Biało-Czerwoni” zagrali z Islandią, ponownie w roli underdoga. Reprezentacji Polski nie zostało nic do stracenia, to był mecz o być albo nie być w fazie zasadniczej ME 2026. Początek starcia był wyrównany, Polacy dobrze spisywali się w obronie i dotrzymywali tempa w ataku. Po obiecującej pierwszej połowie, niestety, w drugiej części spotkania posypali się. Islandczycy wykorzystali liczne straty i w pewnym momencie meczu osiągnęli przewagę 10 bramek. Ostatecznie wygrali 23 do 31. 

Po tych dwóch meczach stało się jasne, iż cel, którym był awans do kolejnej rundy stał się nie możliwy do osiągnięcia. Polakom pozostał „mecz o honor” z reprezentacją Włoch, który odbędzie się dzisiaj o godzinie 18. 

Fot. TVP Sport

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*