„… a wracam z pełnym bagażnikiem.”

Na kiermaszu roślin ogrodowych w Gnieźnie.

W miniony weekend Hala im. Mieczysława Łopatki przy ul. Sportowej 3 w Gnieźnie zmieniła się w prawdziwie zielone królestwo dla wszystkich miłośników ogrodnictwa. Mogli oni spędzić czas wśród zieleni, inspiracji i ogrodowych pasji.

Pierwsi odwiedzający ustawiali się w kolejce już od wczesnych godzin porannych. Wszyscy entuzjaści roślin i kwiatów – zarówno ci doświadczeni, jak i dopiero początkujący ogrodnicy – nie chcieli przegapić tej okazji.

ZIELONE SZALEŃSTWO W ROZKWICIE. Różnorodność i liczba roślin mogły przyprawić o zawrót głowy. Organizatorzy dołożyli wszelkich starań, aby każda roślina była zadbana, zdrowa i gotowa do posadzenia w ogrodzie. Na kiermaszu znaleźć można było wiele topowych roślin w atrakcyjnych cenach, takich jak: klony palmowe, bananowce, trawy pampasowe, oliwki, hosty, hortensje – od polskich i europejskich producentów. Każdy – niezależnie od tego czy ma „ogródek” na balkonie, czy ogród wokół domu – mógł znaleźć coś dla siebie. Sprzedawcy chętnie dzielili się wiedzą doradzając, jak pielęgnować rośliny i jakie gatunki najlepiej sprawdzają się w polskim klimacie. 

„ To nie tylko zakupy, to prawdziwa przyjemność. Człowiek od razu chce wracać do ogrodu i działać” – przyznał pan Sławomir, który wraz z żoną Małgorzatą od wielu lat pielęgnuje swoją działkę nieopodal Gniezna.

ROZMOWY I SŁOWA ZACHWYTU. Wydarzenie było także okazją do spotkań i wymiany doświadczeń. Wiele przybyłych osób podkreślało, że to właśnie rozmowy z innymi ogrodnikami-pasjonatami są jego największą wartością.

„Internet internetem, ale nic nie zastąpi rozmowy z kimś, kto od wielu lat pielęgnuje rośliny i może podzielić się swoim doświadczeniem” – zauważyła pani Klaudia.

NA KAŻDĄ KIESZEŃ. Kolejnym atutem kiermaszu były ceny. Rośliny sprzedawane były bezpośrednio przez producentów, bez pośredników. Zaczynały się już od kilku, kilkunastu złotych.

„ Przyjechałam po kilka bylin, a wracam z pełnym bagażnikiem” – śmiała się pani Marika z Witkowa, próbując pomieścić wszystkie zakupy w samochodzie.

Wstęp na kiermasz był wolny. To sprawiło, że do Hali im. Mieczysława Łopatki przybyły całe rodziny, seniorzy, pary, grupy przyjaciół. To plus wygodne formy płatności za zakupy (gotówka, karty płatnicze, blik) sprawiły, że frekwencja dopisała przez cały weekend.

DO ZOBACZENIA ZA ROK. Kiermasz roślin ogrodowych przeszedł do historii. Dwa dni, tysiące roślin, tłumy odwiedzających i mnóstwo zielonych inspiracji. To była idealna okazja, by wzbogacić swój ogród, balkon czy taras o piękne rośliny i znaleźć coś wyjątkowego dla siebie. Organizatorzy zapowiedzieli kolejną edycję.

Fot. Marek Rozmus

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*