Fenomenalne widowisko zobaczyło 913 kibiców zgromadzonych w Hali AWF przy Drodze Dębińskiej 10c. W sobotnie popołudnie Enea Basket Poznań zrewanżowała się KSK Qemetica Noteci Inowrocław za porażkę z I rundy rozgrywek Pekao S.A. 1. Ligi Mężczyzn.
Cichym faworytem meczu byli gospodarze, legitymujący się bilansem
10 zwycięstw i 10 porażek. Inowrocławianie wygrali dotąd w lidze sześciokrotnie, ale w pokonanym polu zostawili m. in. walczący o awans do Orlen Basket Ligi ŁKS Coolpack Łódź. Mając w pamięci niewielką przegraną z października, koszykarze Enei Basketu Poznań przystąpili do meczu z Notecią bardzo zmotywowani, jednak to goście prezentowali większą skuteczność.
W pierwszej kwarcie Poznaniacy prowadzili tylko raz po trójce Michała Samsonowicza (3:2). Z czasem podopieczni Krzysztofa Szubargi wykorzystywali dobre pozycje rzutowe, prym w Noteci wiódł Serb Luka Mitrović, dobrą zmianę dał były zawodnik Los Angeles Clippers Travis Leslie i po dziesięciu minutach przyjezdni prowadzili 27:19. Krótka przerwa nie zmieniła obrazu meczu. Nadal skuteczny był wspomniany przed momentem Amerykanin, pod koszem brylował Sebastian Rompa, a dużo energii w obronie wnosił Mikołaj Styczeń i do szatni obie drużyny udały się przy korzystnym dla gości rezultacie 47:38.
Rozmowa w szatni mobilizująco podziałała na poznańską ekipę, która w niczym nie przypominała tej z pierwszej odsłony spotkania. Sygnał do ataku szybką trójką dał Konrad Rosiński, potem dołączyli do niego liderzy, Patryk Stankowski i James Washington. Po jego rzucie zza łuku Basket odrobił wszystkie straty (55:55), a trybuny eksplodowały! W ostatnią kwartę Enea wchodziła już z minimalną przewagą 62:61. Spora w tym zasługa Tobiasza Dydaka i Jana Nowickiego, którzy po wejściu na plac gry dodali drużynie mnóstwa energii.
Mierzący ponad 210 cm wzrostu środkowy Basketu otworzył czwartą kwartę wsadem z dobitki, a kolejne cztery punkty zespołu zanotował Mikołaj Stopierzyński. Punkty w kluczowych momentach zdobywali Kacper Mąkowski oraz duet Washington–Stankowski. To wszystko sprawiło, że po końcowej syrenie to poznańscy fani koszykówki wpadli w szał radości. Wynik: 81:75.
Dziękuję Noteci za mecz. Od początku pokazali, że prezentują wysoki poziom, ale mecz trwa 40 minut, po przerwie znaleźliśmy na nich sposób. Po pierwsze, dziękuję kibicom, w drugiej połowie to był nasz szósty zawodnik, a może nawet i pierwszy. To obudziło cały zespół i graliśmy dobrze w obronie, tak jak się umówiliśmy przed meczem, z czasem doszła też ofensywa. W dzisiejszym meczu po raz pierwszy zobaczyłem zespół, w którym każdy, kto wychodzi na boisko, oddaje serce i stąd to zwycięstwo. Jestem dumny z drużyny – podsumował na konferencji prasowej trener Enei Basketu Poznań, Edmunds Valeiko, dla którego było to już szóste zwycięstwo w ósmym meczu za sterami drużyny.
Ja też chciałbym podziękować drużynie przeciwnej, kibicom Noteci i kibicom z Poznania. Atmosfera w hali jest wspaniała, grałem tu już kilka lat temu, z każdym rokiem ta atmosfera wzrasta i za to jesteśmy wdzięczni kibicom. Jeśli chodzi o mecz, to tak jak trener powiedział, nieważne kto wchodził, nie było obrażania się, że gra się mniej czy więcej. Każdy, kto wchodził, po prostu, dawał jakość i myślę, że końcowo dzisiaj znaleźliśmy ten roster na trzecią i ostatnią kwartę. To po prostu pomogło nam wygrać. Wyszarpaliśmy to zwycięstwo. To właśnie takie wygrane cieszą najbardziej i liczę, że to po prostu widać, że nasz zespół idzie w dobrą stronę i to może być dobry prognostyk na przyszłość – dodał skrzydłowy, Jan Nowicki.
W następną sobotę Enea Basket Poznań powalczy na wyjeździe z WKK Active Hotel Wrocław. Po sobotnich meczach Poznaniacy zajmują 6. miejsce w Pekao S.A. 1. Ligi Mężczyzn.
Enea Basket Poznań – KSK Qemetica Noteć Inowrocław 81:75
(19:27 | 19:20 | 24:14 | 19:14). Punkty dla Enei: Washington 27, Stankowski 15, Mąkowski 10, Stopierzyński 9, Rosiński 7, Krajewski 4, Samsonowicz 3, Nowicki 2, Dydak 2, Kluj 2. Punkty dla Noteci: Mitrović 18, Leslie 13, Rompa 13, Stryjewski 8, Styczeń 7, Sobiech 7, Czujkowski 6, Trubacz 3.



Fot. Beata Brociek/Enea Basket Poznań
Dodaj komentarz