Maszyna Flicka ruszyła

Flaga FC Barcelona na tle korowy stadionu.

Piłkarze Barcelony wysłali jasny sygnał, że są w świetnej dyspozycji od pierwszych minut rozgrywek. Wyjazdowe spotkanie z Elche zakończyło się wynikiem 5:0 i pokazało, że zespół prowadzony przez Hansiego Flicka nie zamierza zwalniać tempa.

Wynik otworzył Raphinha, który w 14. minucie wywalczył rzut karny po faulu Víctora Chusta i pewnym strzałem z jedenastu metrów pokonał bramkarza. Tuż przed przerwą prowadzenie podwyższył, sprowadzony latem, Karim Adeyemi, który wykorzystał dogranie brazylijskiego skrzydłowego i zaliczył wymarzony debiut.

Prawdziwy popis ofensywny Barcelona zaprezentowała jednak po przerwie. Duża w tym zasługa rezerwowych, a szczególnie Anthony’ego Gordona. Anglik pojawił się na murawie w 64. minucie i błyskawicznie obsłużył podaniami kolegów. Najpierw wyłożył piłkę Raphinhi na 3:0, a chwilę później Fermínowi Lópezowi na 4:0. Wynik spotkania w 79. minucie ustalił Fermín, kompletując dublet po precyzyjnym uderzeniu zza linii pola karnego.

Jedynym zmartwieniem po tym meczu pozostaje stan zdrowia Gaviego, który opuścił boisko jeszcze przed przerwą z urazem kolana.

Fot. Jakub Grześkowiak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*