Tym razem było inaczej

Koszykarze z Poznania przyzwyczaili już kibiców do tego, że ich mecze często trzymają w napięciu do samego końca, ale tym razem było inaczej.

Świetne zawody rozegrali w sobotni wieczór koszykarze Enei Basketu Poznań. W Hali AWF przy Drodze Dębińskiej 10c podopieczni Edmundsa Valeiki rozprawili się z GKS-em Tychy w meczu 18. kolejki Pekao S.A. 1. Ligi Mężczyzn.

Spotkanie z tyszanami było jednocześnie początkiem rundy rewanżowej rozgrywek. W 1. kolejce GKS pokonał Eneę Basket Poznań 81:75, a zatem gracze ze stolicy Wielkopolski mieli w sobie żądzę rewanżu.

Koszykarze z Poznania przyzwyczaili już kibiców do tego, że ich mecze często trzymają w napięciu do samego końca, ale tym razem było inaczej. Mądra i efektywna gra w obronie, w połączeniu ze skutecznością liderów, pozwoliła kontrolować wydarzenia boiskowe. Na pochwałę zasłużyli Kacper Mąkowski, Patryk Stankowski i wspominany wcześniej James Washington. Cała trójka trafiała ważne rzuty i ostatecznie poznański Basket cieszył się nie tylko ze zwycięstwa 82:71, ale również i z odrobienia strat z Tychów, co może mieć znaczenie na koniec sezonu w przypadku identycznego bilansu obu ekip.

  • Po pierwsze była super atmosfera, super kibice – jak zawsze zresztą. Mam nadzieję, że co mecz będzie pełna hala, bo zespół tego potrzebuje. Drużyna zrobiła dziś wszystko, żeby zwyciężyć. Bardzo byliśmy zdyscyplinowani, popełniliśmy tylko 9 strat. Jestem dumny i bardzo zadowolony z tego, jak zawodnicy pracowali i to bez Konrada Rosińskiego – podkreślił na pomeczowej konferencji prasowej trener Enei Basketu Poznań, Edmunds Valeiko.
  • Bardzo się cieszę, że wygraliśmy. Dziękuję kibicom, którzy przyszli na mecz, chciałbym podziękować naszemu asystentowi Bartkowi Ziółkowi, który zrobił świetne wideo. Dziękuję trenerowi, który przygotował nas idealnie na ten mecz, Krzysiowi (fizjoterapeucie), który wykonuje super robotę po meczach, a także Mikołajowi, który nas trenuje na siłowni. Generalnie dziękuję każdemu, bo to zwycięstwo jest dla nich, oni nam pomagają wygrywać mecze. Odnośnie meczu – był on cały czas na styku, ale w końcówce pokazaliśmy nasze doświadczenie, że potrafimy grać z lepszą drużyną i wygraliśmy – dodał z uśmiechem na twarzy Andrzej Krajewski, który uzbierał w sobotę 18 punktów i 8 zbiórek.

W następny weekend Enea Basket Poznań uda się w podróż na Podkarpacie. W niedzielę, 18 stycznia o 18 rywalem „Ekipy z Fyrtla” będzie Solvera Sokół Łańcut.

Enea Basket Poznań – GKS Tychy 82:71 (14:16 | 24:17 | 22:20 | 22:18). Punktowali dla Enei: Krajewski 18, Stankowski 13, Samsonowicz 12, Washington 11, Stopierzyński 9, Mąkowski 9, Nowicki 3, Kluj 3, Dydak 3, Mońko 1. Punktowali dla GKS-u: Dziemba 12, Śnieg 12, Kuczawski 11, Bożenko 9, Kiwilsza 7, Adamczak 6, Lis 6, Walski 5, Szczypiński 3

Fot. Beata Brociek/Enea Basket Poznań

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*