Transferowy szał w Europie

Kluby piłkarskie Europy, jak co roku, prześcigały się we wzmacnianiu kadr na półmetku sezonu.

Zimowe okienko transferowe 2026 dobiegło końca w pięciu najsilniejszych ligach Europy, Kluby piłkarskie Europy, jak co roku, prześcigały się we wzmacnianiu kadr na półmetku sezonu. Bowiem piłka nadal w grze!

Francja. Największym wygranym zimy bez wątpienia został Olympique Lyon, który wyrósł na króla polowania. Klub zainwestował najwięcej pieniędzy, ale przede wszystkim przeprowadził bardzo niespodziewany ruch – wypożyczenie Endricka z Realu Madryt. Brazylijczyk z miejsca stał się gwiazdą ligi, dając Lyonowi realną nadzieję na powrót do europejskich pucharów.

Aktywnością transferową dorównywała im Olympique Marsylia, która skupiła się na wzmocnieniu środka pola takimi zawodnikami, jak Quinten Timber czy wypożyczony z Arsenalu Ethan Nwaneri.

Po stronie zysków najgłośniej było o Stade Rennais, które sfinalizowało rekordową sprzedaż Jeremy’ego Jacqueta do Liverpoolu za kwotę oscylującą wokół 60 mln euro. Zawodnik dołączy do angielskiego zespołu dopiero latem. Marsylia podreperowała budżet sprzedażą Robinio Vaza do Romy za 22 mln euro. Co ciekawe, dotychczasowy dominator rynku – Paris Saint-Germain, zachował nietypową dla siebie wstrzemięźliwość. Ich jedynym ruchem było pozyskanie Dro Fernándeza z FC Barcelony.

Całość okienka pokazała nową tendencję w Ligue 1. Francuskie kluby, zamiast desperackich zakupów, tym razem postawiły na precyzyjne uzupełnienia składów. Dla nowych graczy będzie to szansa na zaistnienie na najwyższym piłkarskim poziomie i pierwszy krok podbicia francuskich boisk.

Niemcy. W zimowym okienku transferowym sezonu 2025/26 kluby Bundesligi postawiły na precyzyjne wzmocnienia, wydając łącznie około 78 mln euro. Najgłośniejszym ruchem stycznia był transfer francuskiego pomocnika Abdoula Kone, który przeszedł ze Stade de Reims do RB Leipzig za rekordową w skali okna kwotę 17 mln euro. Aktywne był również VfL Wolfsburg, który za 9,5 mln euro sprowadził obrońcę Jonasa Adjeteya z FC Basel oraz pozyskał Saëla Kumbediego z Lyonu za 6 mln euro. Ofensywę wzmocnił VfB Stuttgart, kupując Jeremy’ego Arévalo z Racingu Santander za 7,5 mln euro, podczas gdy Eintracht Frankfurt zasilił japoński obrońca Keita Kosugi, sprowadzony z Djurgården za 6,5 mln euro. Ciekawym powrotem do ligi było wypożyczenie Brajana Grudy z Brighton do RB Leipzig, mające pomóc „Bykom” w walce o najwyższe cele w drugiej części sezonu.

Hiszpania. Hiszpańskie okienko transferowe upłynęło pod znakiem finansowej dyscypliny. Najwięcej emocji dostarczyło Atlético Madryt, które stało się głównym graczem na rynku, inkasując blisko 80 mln euro. Z klubem pożegnali się Conor Gallagher (Tottenham) oraz Rodrigo De Paul (Inter Miami). Lukę w ataku ma wypełnić sprowadzony z Atalanty Ademola Lookman.

FC Barcelona postawiła na sprawdzone rozwiązania, finalizując powrót João Cancelo na zasadzie wypożyczenia. Co ciekawe, jest to powrót tego zawodnika do Dumy Katalonii po półtora roku. Z kolei Real Madryt zachował spokój, nie dokonując zakupów do pierwszej drużyny, a jedynie wypożyczając młody talent Endricka do Lyonu, by zapewnić mu regularną grę. Wewnątrz ligi najgłośniej było o przenosinach Umara Sadiqa do Walencji. Dominacja wypożyczeń potwierdza, że hiszpańskie kluby stawiają dziś na stabilność ponad ryzykowne inwestycje. Same władze ligi mocno utrudniają zakupy za większe pieniądze, co działa z wielką szkodą dla wszystkich zespołów. Cała czołówka Europy pobija coraz to nowe rekordy transferowe ściągając najlepszych zawodników, tylko Hiszpania, niestety, stoi w miejscu.

Anglia. Podczas, gdy czołówka tabeli zachowała nietypową dla siebie wstrzemięźliwość, zimowe okno w Anglii zostało zdominowane przez dwa kluby: Manchester City oraz Crystal Palace. Zespół Pepa Guardioli rozbił bank, sprowadzając za 65 mln funtów rewelację sezonu, Antoine’a Semenyo. „Obywatele” wykorzystali też okazję rynkową, wyciągając z Selhurst Park Marca Guéhiego (23 mln funtów), by załatać lukę w obronie po kontuzji Rubena Diasa.

Crystal Palace, mimo straty filaru defensywy, było wyjątkowo aktywne. Londyńczycy dwukrotnie pobili swój rekord transferowy, finalizując w Deadline Day przejście Jorgena Stranda Larsena (48 mln funtów) oraz pozyskując Brennana Johnsona ze Spurs.

Wśród pozostałych ruchów na uwagę zasługuje powrót Conora Gallaghera do Londynu – Tottenham zapłacił Atlético Madryt 34 mln funtów. Z ligą pożegnał się natomiast Lucas Paquetá, który za 36 mln funtów wrócił do brazylijskiego Flamengo. Giganci, tacy jak Liverpool czy Manchester United, tym razem milczeli, ewidentnie kumulując pieniądze na letnią przebudowę składów.

Włochy. Najwyższa liga włoskiego Calcio nie zapadła w sen zimowy, wydając łącznie niemal 200 milionów euro na wzmocnienia. Kluby nie zwolniły tempa i aktywnie operują pieniędzmi, aby walczyć zarówno o Scudetto, jak i miejsca gwarantujące grę w europejskich pucharach. Najwięcej pieniędzy przeznaczyło Lazio – około 36,5 mln euro. Rzymianie skupili się głównie na wzmocnieniu środka pola, sprowadzając aż czterech pomocników. Najdroższym był transfer Kennetha Taylora z Ajaxu Amsterdam za niespełna 17 mln euro, będący trzecim najwyższym zimowym transferem w lidze. Do zespołu trafił również młody polski talent Adrian Przyborek z Pogoni Szczecin. Mimo dużych wydatków, Lazio zanotowało dodatni bilans finansowy, dzięki sprzedaży Castellanosa i Guendouziego za blisko 60 mln euro. Kibice liczą, że nowe nabytki pomogą drużynie poprawić słabą pozycję w walce o europejskie puchary.

W Drugim klubIE z Wiecznego Miasta, AS Roma, najważniejsze wzmocnienie ofensywy stanowi Robinio Vaz, sprowadzony z Olympique Marsylia za 22 mln euro. Dodatkowo Giallorossi sięgnęli po wypożyczenia Donyella Malena oraz Bryana Zaragozy, które mogą okazać się kluczowe w rywalizacji o Ligę Mistrzów. Spośród zespołów walczących o czołowe lokaty najmniej aktywny był Juventus, który nie przeprowadził żadnego definitywnego transferu, ograniczając się jedynie do wypożyczeń. Podobnie spokojne okienko zaliczył AC Milan – Rossoneri wypożyczyli Nicklasa Fullkruga i sprowadzili Alphadjo Cisse do środka pola. Inter Mediolan postawił na przyszłość, kupując młodego Yanisa Massolina z Modeny za 3,5 mln euro.

W ścisłej czołówce wyróżniło się SSC Napoli, które należało do najwięcej wydających klubów i zapłaciło rekordowe 26 mln euro za Lorenzo Luccę z Udinese. W walce o europejskie puchary aktywna jest również Atalanta Bergamo, pozyskująca Giacomo Raspadoriego za 22 mln euro, oraz rewelacja sezonu Como prowadzone przez Cesca Fabregasa. Klub znad jeziora Como wydało łącznie 17,5 mln euro, a największe nadzieje kibice wiążą ze szwedzkim napastnikiem Adrianem Lahdo.

Słowa kluczowe: transfery, okienko transferowe, LaLiga, Premier League, Bundesliga, Ligue 1, Serie A

Piotr Rosik, Bartosz Kostrzak, Dominik Kujawa, Gracjan Palacz, Wiktor Jarząb

Fot. https://www.bbc.com/sport/articles/cwy8lve847eo

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*