Jakub Wikłacz zmierzy się z Muinem Gafurovem na UFC Apex w nocy z 7 na 8 lutego. Dla Polaka będzie to drugi występ w oktagonie amerykańskiego giganta. W debiucie zwyciężył z Patchym Mixem (niejednogłośna decyzja sędziów).
Muin Gafurrov to 29-letni reprezentant Tadżykistanu, który do tej pory 4-krotnie miał okazję zaprezentować swoje umiejętności w UFC. Jego bilans to 2 wygrane i 2 porażki, ale obecnie znajduje się na fali 2 zwycięstw z rzędu. Gafurov to szybki i uniwersalny stójkowicz, nie jest wybitnym specjalistą w parterze, a w UFC został już poddany gilotyną. To właśnie tam Wikłacz powinien szukać swoich szans, bo dobrze wiemy, jak wybitne umiejętności ma w tej płaszczyźnie. Na papierze to łatwiejszy rywal niż Patchy Mix i Polak powinien sobie z nim poradzić. Jest szansa na efektowne zakończenie walki, a potencjalne zwycięstwo powinno otworzyć drogę do rankingowych starć.
W tym samym wydarzeniu weźmie udział też dwoje innych Polaków. Michał Oleksiejczuk skrzyżuje rękawice z Marc-André Barriault. Husarz jest wyraźnym faworytem i tutaj też jest spora szansa na kolejny efektowny nokaut. Podobnie, jak w przypadku Wikłacza, potencjalne zwycięstwo Oleksiejczuka również powinno otworzyć mu furtkę do dużych walk. Trzecią naszą reprezentantką będzie Klaudia Syguła, która zawalczy z Priscilą Cachoeira. Polka wydaje się faworytką walki z dużo starszą Brazylijką.
Oby wszystkie z tych zapowiedzi sprawdziły się w klatce i noc 8 lutego zakończyła się bilansem 3:0 dla Polaków. Pozostaje tylko odliczać dni do tego prawdziwego polskiego święta MMA!
Dodaj komentarz