Jego zwycięstwo na igrzyskach olimpijskich we Włoszech to pierwszy taki sukces w historii kraju w tej dyscyplinie oraz pierwsze zimowe złoto dla Kazachstanu od 1994 roku. Wtedy na najwyższym stopniu podium stanął biegacz narciarski Władimir Smirnow.
Po programie krótkim Michaił Szajdorow zajmował piąte miejsce, co praktycznie pozbawiało go marginesu błędu i wymuszało podjęcie maksymalnego ryzyka w finale. W programie dowolnym postawił wszystko na jedną kartę, zwiększając stopień trudności bezpośrednio w trakcie występu i wykonując pięć skoków z czterema obrotami zamiast planowanych czterech. Łączna nota 291,58 pkt. stała się jego nowym rekordem życiowym i zapewniła mu olimpijskie złoto.
Łyżwiarz, trenujący pod okiem Aleksieja Urmanowa, znany jest również jako pierwszy sportowiec w historii, który wykonał na zawodach kombinację potrójnego axla z poczwórnym toeloopem. Tak wysoka baza techniczna, w połączeniu z programem do muzyki Dimasha Kudaibergena, pozwoliła mu wyprzedzić zdobywcę srebrnego medalu, Yumę Kagiyamę, o ponad 11 punktów. Podczas gdy konkurenci popełniali błędy pod presją, Szajdorow zaprezentował najczystszy i najtrudniejszy przejazd w swojej karierze.
Dla Kazachstanu ten triumf to moment najwyższej dumy narodowej. Michaił nie tylko kontynuuje drogę legendarnego Denisa Tena, zdobywcy brązu z 2014 roku, ale zdobył szczyt, który przez dziesięciolecia wydawał się nieosiągalny. „Każdy dzień jest coraz bardziej obiecujący. Wiem, że nie ma granic” – tak swój sukces skomentował mistrz.

Fot. https://www.instagram.com/p/DUuP0k1CEHL/?igsh=Z3lwNTJjZ3NlMm5i
Dodaj komentarz