Wtorkowa tura meczów na mundialu stała pod znakiem goli Leo Messiego, Kyliana Mbappé i Erlinga Haalanda. Cała trójka strzela na tym turnieju aż miło.
Leo Messi po raz kolejny nie wykorzystał rzutu karnego w meczu finałów MŚ. Na poprzednim mundialu zatrzymał go Wojciech Szczęsny. Tym razem Messi w ogóle nie trafił w bramkę. Obił słupek. Po tym zdarzeniu… poczuł sportową złość i popisał się dubletem.
https://x.com/sport_tvppl/status/2069108366601748667
W drugiej akcji bramkowej obsłużył najpierw Juliána Alvareza, ale gdy ten nie zdobył bramki, Messi wziął sprawy w swoje ręce. Był to mecz bez historii, Austriacy nie zaimponowali tym razem niczym, a Argentyna przeszła na tryb ekonomiczny. Zrezygnowała z huraganowych ataków, bo przecież trzeba rozkładać siły na cały turniej. Gracze Lionela Scaloniego chcą obronić tytuł mistrza świata.
https://x.com/sport_tvppl/status/2069116105784782997
Messi zdobył już pięć bramek w dwóch meczach na tym mundialu i wyprzedził dotychczasowego strzelca numer jeden w finałach MŚ: Miroslava Klose. Argentyńczyk ma 18 trafień, o dwa więcej niż reprezentant Niemiec sprzed lat. A nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Niewykluczone, że wręcz dopiero się rozkręca.
https://x.com/NoContextEPL/status/2069156347791245765
Argentyna – Austria 2:0
- 1:0 – Messi 38′ (as. Medina)
- 2:0 – Messi 90+5′
Pierwszy wstrząs. Kibice, którzy przed rokiem oglądali uważnie Klubowe Mistrzostwa Świata w USA, wiedzą, że w tym kraju obowiązują restrykcyjne przepisy, jeśli chodzi o przerywanie meczów w przypadku wyładowań atmosferycznych. Tym razem burza sprawiła, że po pierwszej połowie trzeba było czekać prawie dwie godziny na wznowienie rywalizacji. A ta była jednostronna. W pierwszej części spotkania Francuzi objęli prowadzenie po szybkim i efektownym golu Kyliana Mbappé, który – po okresie frustracji i hejtu ze strony kibiców – wraca do najwyższej dyspozycji. Jednak Trójkolorowi grali bardzo ekonomicznie w pierwszych trzech kwadransach, nie forsowali się.
https://x.com/sport_tvppl/status/2069214667205988598
Po przerwie pazerny na gole Mbappé wykorzystał prezent otrzymany od Zaeda Tahseena, jednego z irackich obrońców, a jeszcze jedno trafienie dołożył Ousmane Dembélé, zdobywca Złotej Piłki. Mbappé znakomicie uczcił jubileusz: setny występ w narodowych barwach, ponieważ zdobył 59. i 60. bramkę dla kadry. Warto dodać, że znowu dał o sobie znać Michael Olise. Tym razem asystował nie tylko przy golu Mbappé, ale też przy trafieniu Dembélé. Kylian ma już 17 zdobytych bramek na mundialach, a przecież daleko mu do końca kariery. Ma 27 lat i spokojnie dwa mundiale przed sobą.
Francja – Irak 3:0
- 1:0 – Mbappe 14′ (as. Olise)
- 2:0 – Mbappe 54′ (as. Dembele)
- 3:0 – Dembele 66′ (as. Olise)
Rozmach Wikingów i mylący wynik. Choć końcowy rezultat może sugerować zacięty mecz, w gruncie rzeczy Norwegowie byli stroną przeważającą przez znaczną część zawodów. Podopieczni Ståle Solbakkena od początku ruszyli do ofensywy, a przed stratą kilku goli w pierwszej połowie Senegalczyków uratował jedynie świetnie dysponowany Edouard Mendy. Defensywa drużyny z Afryki myliła się okrutnie. Duet Martin Ødegaard – Erling Haaland musiał to skrzętnie wykorzystać. W samej końcówce Senegal co prawda strzelił gola kontaktowego, wykorzystując chwilowe rozkojarzenie w norweskich szeregach obronnych, jednak zryw ten nastąpił zbyt późno, by odwrócić losy rywalizacji. Haaland debiutuje w finałach MŚ i ma cztery gole po dwóch meczach. Kosmos!
https://x.com/BY1FA/status/2069240397084189067
Norwegia – Senegal 3:2
- 1:0 – Marcus Pedersen 43′
- 2:0 – Erling Haaland 48′ (as. Martin Odegaard)
- 2:1 – Ismaila Sarr 53′ (as. Sadio Mane)
- 3:1 – Erling Haaland 58′ (as. Patrick Berg)
- 3:2 – Ismaila Sarr 90+3′ (as. Nicolas Jackson)
Gratka dla nocnych marków. Jordania po raz kolejny udowodniła, że nie chce być chłopcem do bicia. Wykorzystując błąd Algierczyków, Nizar Al-Rashdan wykończył błyskawiczną kontrę i dał Azjatom niespodziewane prowadzenie. Przez długi czas Algieria nie miała pomysłu. Choć przeważała pod względem posiadania piłki, była to bezproduktywna gra. Jednak ostatecznie, mimo dzielnej walki, ekipa z Półwyspu Arabskiego żegna się z turniejem, czeka ją jeszcze jedno spotkanie. Dlaczego?
Sytuacja zmieniła się w drugiej odsłonie rywalizacji dzięki roszadom taktycznym Vladimira Petkovicia. W 69. minucie Benbouali zamienił na gola precyzyjne dośrodkowanie Riyada Mahreza z rzutu rożnego. Trzynaście minut później, po kolejnym zamieszaniu wywołanym stałym fragmentem gry, wynik na 2:1 ustalił Gouiri. Tym samym Algieria utrzymała się w grze o wyjście z grupy, jednocześnie eliminując Jordanię z turnieju.
Jordania – Algieria 1:2
- 1:0 Nizar Al Rashdan 36′ (as. Mousa Tamari)
- 1:1 Nadir Benbouali 69′ (as. Riyad Mahrez)
- 1:2 Amine Gouiri
Fot. Bartłomiej Najtkowski – ekran tv TVP Sport
Dodaj komentarz