Gdy dni są ciepłe i słoneczne, życie na studenckim Morasku tętni ze zdwojoną siłą. Szczególnie widać to na naszym wydziale.
W patio, zazwyczaj omijanym w chłodniejsze dni, gwar wówczas już od godzin porannych. Charakterystyczne pomarańczowe parasole dają przyjemny cień, a o miejsce przy stolikach coraz trudniej. To właśnie tutaj, w przerwach między wykładami z systemów politycznych czy warsztatami z public relations, toczy się życie studenckie. Zamiast spędzać okienka w zamkniętych salach lub na korytarzach, studenci przenieśli się na zewnątrz. A tam są nawet i kolorowe leżaki.
Wydziałowa strefa relaksu przeżywa prawdziwe oblężenie. Przy mrożonej kawie i zimnych napojach trwają gorące dyskusje – wszak to wydział przyszłych dziennikarzy, politologów i speców od bezpieczeństwa. Tematów do ożywionych debat, także sporów, nie brakuje. Dla wielu z nas to także idealne miejsce na chwilę oddechu przed zaliczeniami, miejsce ostatniego przeglądu notatek, nadrobienia towarzyskich zaległości w otoczeniu zieleni i szumu drzew.
Promienie słońca odbijające się od przeszklonej fasady budynku tworzą świetną scenerię do nauki i odpoczynku. Pozostaje nam tylko mieć nadzieję, że taka aura nie będzie w najbliższych dniach szczędzić słońca, dodając nam energii do działania na ostatniej prostej przed sesją. Zatem – wychodźmy z sal, „chwytajmy” witaminę D, cieszmy się pogodną chwilą.
Fot. Karol Woźniczka
Dodaj komentarz