W piątkowy wieczór, 8 maja, na Enea Stadionie w Poznaniu rozegrano spotkanie 32. kolejki PKO BP Ekstraklasy pomiędzy Lechem Poznań a Arką Gdynia.
Od samego początku zdecydowaną przewagę miał Lech Poznań, co było widać już w 2. minucie meczu, gdy Mikael Ishak stanął przed szansą na zdobycie bramki, jednak jego strzał zakończył się uderzeniem w poprzeczkę. Kolejna okazja dla kapitana gospodarzy pojawiła się w 19. minucie spotkania, ale w decydującym momencie strzał został zablokowany przez gracza z Arki, Michała Marcjanika.
W 21. minucie piłkarz Lecha Poznań, Patrik Walemark, został sfaulowany i sędzia podyktował rzut karny, który po analizie VAR został anulowany, a piłkarz gości, Dawid Gojny otrzymał żółtą kartkę. Tym samym gospodarze wznowili grę od rzutu wolnego, który nie przyniósł efektu, a piłka powędrowała obok słupka.
Lech nie zwalniał tempa i w 32. minucie Antoni Kozubal wykonał niecelny strzał na bramkę. Pod koniec pierwszej połowy meczu kolejną szansę na gola otrzymała drużyna z Poznania wykonując rzut rożny, jednak bez większego efektu.
Po przerwie drużyna gości jako pierwsza wyszła na prowadzenie i w 52. minucie rywalizacji Kike Hermoso wpisał się na listę strzelców. Przewaga Arki nad Lechem nie trwało długo, ponieważ w 57. minucie Mikael Ishak rozpoczął atak na bramkę gości. Niestety, w polu karnym upadł, a piłkę przejął Luis Palma i zdobył gola dla drużyny Kolejorza. Po trzech minutach kolejną akcję mógł wykorzystać Mikael Ishak, jednak ostatecznie była nieskuteczna.
Na tym emocje się nie skończyły i po 70. minucie meczu Lech stworzył sobie dwie dobre sytuacje, w 73. i 76. minucie, ale tak jak w przypadku poprzednich nieskutecznie. W ostatnich 10 minutach podstawowego czasu gry i Lech i Arka zaliczyli okazje na zdobycie bramek. Sędzia doliczył 6 minut do drugiej połowy, a zawodnicy obu drużyn chętnie korzystali z tego czasu znów stwarzając dwie okazje do zdobycia zwycięskiej bramki, jednak w obu przypadkach bramkarze popisali się skutecznymi interwencjami.
Kolejorz, mimo przewagi, nie potrafił jednak przełożyć jej na zwycięstwo. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1, przez co obie drużyny dopisały do swoich kont po jednym punkcie. Mimo remisu, Lech Poznań pozostaje liderem, natomiast Arka Gdynia nadal znajduje się w trudnej sytuacji, a od bezpiecznego miejsca w tabeli dzielą ją tylko trzy punkty.
Fot. Beata Piskorek
Dodaj komentarz