Czwartkowe mecze MŚ 2026 zapisały się w historii nie tylko ze względu na sportowe emocje. Decydujące spotkania fazy grupowej prowadziły kobiety z Meksyku i Stanów Zjednoczonych, a jedna z nich musiała nawet opóźnić wznowienie gry, ponieważ na murawie brakowało zawodnika Tunezji. Na boiskach nie zabrakło też niespodzianek – Ekwador zatrzymał Niemców, a Turcy żegnają się zwycięstwem z turniejem.
Największą sensację dnia sprawił Ekwador. Drużyna, która przed ostatnią kolejką miała na koncie zaledwie punkt – wywalczony po remisie z Curaçao – zdołała zagrać na nosie Niemcom i zapewnić sobie awans. Zespół imponował pressingiem, intensywnością oraz odwagą w ataku. Bardzo aktywny był Piero Hincapié, który regularnie podłączał się do akcji ofensywnych, podczas gdy po drugiej stronie rozczarowali Florian Wirtz i Jamal Musiala.
W spotkaniu Ekwadoru z Niemcami nie zabrakło kontrowersji. Przy pierwszym trafieniu wiele wskazywało na to, że Aleksandar Pavlović zagrał niebezpiecznie wysoko uniesioną nogą i sfaulował Pedro Vite’a, jednak pani arbiter nie dopatrzyła się przewinienia. Funkcję głównej sędzi pełniła Amerykanka Tori Penso.
https://x.com/sport_tvppl/status/2070240696636772468
Ekwador – Niemcy 2:1
- 0:1 Sane 2′ (as. Wirtz)
- 1:1 Angulo 9′ (as. Vite)
- 2:1 Plata 77′ (as. Rodriguez)
Po raz pierwszy w historii. W drugim spotkaniu w tej grupie Wybrzeże Kości Słoniowej pokonało Curaçao 2:0. Bohaterem został skrzydłowy Villarrealu Nicolas Pépé, który zdobył obie bramki i praktycznie w pojedynkę rozprawił się z turniejowym kopciuszkiem, potwierdzając znakomitą formę. A Yan Diomande znowu dryblował z lubością. WKS po raz pierwszy w historii zagra w fazie pucharowej mundialu.
https://x.com/OptaJoe/status/2070267094415835545
Curacao – Wybrzeże Kości Słoniowej 0:2
- 0:1 – Nicolas Pepe (as. Yan Diomande)
- 0:2 – Nicolas Pepe (as. Ibrahim Sangare)
Tunezyjski maruder. Dziś sporo mówi się też o spotkaniu Tunezji z Holandią, choć nie tylko z powodów sportowych. 33-letnia meksykańska arbiter Katia Itzel Garcia Mendoza była zmuszona opóźnić rozpoczęcie drugiej połowy, ponieważ po przeliczeniu zawodników okazało się, że na boisku brakuje jednego Tunezyjczyka. Nie popisał się Ellyes Skhiri, który wcześniej zaliczył samobójcze trafienie już w 3. minucie, później miał problem z odklejającym się numerem i nazwiskiem na koszulce. Dlatego spóźnił się z wyjściem z szatni. Holendrzy zaczęli to spotkanie od mocnego uderzenia, a później już kontrolowali grę, nie forsując tempa. Tunezyjczycy chociaż powalczyli z Oranje.
https://x.com/sport_tvppl/status/2070302425110499770
Tym razem głośno zrobiło się o Polsce, ponieważ Tunezja została drugą drużyną w historii finałów MŚ, która najszybciej w meczu dała sobie strzelić dwa gole. W 6 minut i 24 sekundy. Polacy pozwolili na to rywalom w nieco ponad cztery minuty na World Cup 2002.
https://x.com/wire_pitch/status/2070291228365644119
Tunezja – Holandia 1:3
- 0:1 – E. Skhiri 2′ (sam.)
- 0:2 – B. Brobbey 7′ (as. van Dijk)
- 1:2 – H. Mastouri 54′ (as. Mejbri)
- 1:3 – P. J. van Hecke 62′ (as. Reijnders)
Kapitalna asysta. Kolejny udany występ zanotował także Anthony Elanga. Reprezentant Szwecji ponownie wpisał się na listę strzelców, tym razem efektownym uderzeniem z dystansu przy słupku, dokładając ważny wkład do zwycięstwa swojej drużyny. Zanim jednak do tego doszło, kapitalną asystę zaliczył Ritsu Doan, który zapewnił serwis Daizenowi Maedzie.
https://x.com/sport_tvppl/status/2070303861491802268
Japonia – Szwecja 1:1
- 1:0 – Daizen Maeda (as. Ritsu Doan) 56′
- 1:1 – Anthony Elanga (as. Victor Gyökeres) 62′
„Gra w chodzonego”. Znacznie mniej emocji przyniósł mecz Paragwaju z Australią. Obie reprezentacje zdawały się akceptować remis, który odpowiadał ich sytuacji w tabeli, przez co mecz momentami przypominał „grę w chodzonego”. Podział punktów gwarantował graczom z Antypodów drugą pozycję, natomiast ich rywalom z Ameryki Południowej – szansę na awans z trzeciego miejsca.
Paragwaj-Australia 0:0
Niespodziankę sprawiła natomiast Turcja – jedno z największych rozczarowań turnieju – która zdołała zatrzymać rozpędzonych Amerykanów i odebrać im cenne punkty.
Turcja – USA 3:2
- 0:1 – Auston Trusty '3 (as. Sebastian Berhalter)
- 1:1 – Arda Guler ’10 (asysta Baris Yilmaz)
- 2:1 – Baris Yilmaz ’31 (asysta Eren Elmali)
- 2:2 – Sebastian Berhalter ’49
- 3:2 – Kaan Ayhan ’90+8 (asysta Can Uzun)
Fot. Bartłomiej Najtkowski – ekran tv TVP Sport
Dodaj komentarz