Podczas tegorocznych Bachanaliów w Zielonej Górze odbył się wyjątkowy koncert Artura Rojka. Mimo niesprzyjającej pogody, pod sceną zgromadziły się tłumy ludzi, głównie młodych uczestników festiwalu.
Jeszcze przed występem padał deszcz, jednak w chwili rozpoczęcia koncertu opady niespodziewanie ustały. Przez cały występ publiczność mogła cieszyć się muzyką bez kropli deszczu, co wielu uznało za niezwykły zbieg okoliczności. Atmosfera była wyjątkowa. Tłum śpiewał razem z artystą niemal każdy utwór, pokazując doskonałą znajomość tekstów. Szczególne wrażenie robił fakt, że były to w większości bardzo młode osoby, które z ogromnym zaangażowaniem uczestniczyły w koncercie.
Najbardziej pamiętny moment nastąpił pod koniec występu. Gdy Artur Rojek podziękował publiczności za wspólny wieczór, deszcz zaczął padać ponownie. Jeszcze większe emocje przyniósł finał. Tysiące osób wspólnie śpiewały „Długość dźwięku samotności”, a artysta po prostu stał i słuchał. Była to wzruszająca chwila, która na długo pozostanie w pamięci uczestników koncertu.
Fot. Amelia Karcz
Dodaj komentarz