Messi śrubuje rekord. Iran w rozpaczy, DRK na fali

Ostatnie sekundy meczu Algieria-Austria.

Oglądając Anglię Thomasa Tuchela na tym mundialu, można odnieść wrażenie, że spuścizna Garetha Southgate’a, poprzedniego selekcjonera synów Albionu, jest bardzo trwała. I tym razem wyspiarska ekipa zanudzała widzów. Strzeliła ostatecznie dwa gole. Klasą dla siebie był Jude Bellingham. Najpierw sprytnie zachował się w polu karnym przy rzucie rożnym, pakując piłkę do bramki, a później obsłużył Harry’ego Kane’a.

Panama, mimo swoich ograniczeń, nie posiadania gwiazd w składzie, nie sprzedała tanio skóry. Ba, Panamczycy nawet strzelili gola. Jednak był spalony, co oznacza, że nie zdobyli bramki w żadnym z trzech meczów. Jednak nie byli drużyną tak rozchwianą, jak chociażby Tunezja.

https://x.com/StatmanDave/status/2071005383926391049

Panama – Anglia 0:2

  • 0:1 – Jude Bellingham (asysta Bukayo Saka)
  • 0:2 – Harry Kane (asysta Jude Bellingham)

Padł ghański mur. Nikola Vlašic trafił w słupek w 17. minucie spotkania (przy wyniku 0:0), a po upłynięciu dwóch kwadransów Petar Sucić umieścił piłkę w bramce. Co istotne, w obu przypadkach mieliśmy do czynienia ze strzałami z dystansu. To był sposób Chorwatów na zdobycie bramki, ponieważ rywale znowu bronili się głęboko. Po stracie gola indywidualną akcję przeprowadził dość dyskretny w tym turnieju gwiazdor Ghany i gracz Manchesteru City: Antoine Semenyo.

W drugiej części spotkania gracze z Afryki ruszyli na przeciwników z Bałkanów z furią. Jednak na gola czekali do 73. minuty, gdy Derrick Luckassen doprowadził do wyrównania. Ostatnie słowo należało do brązowych medalistów poprzedniego mundialu. Po rzucie rożnym najprzytomniej w polu karnym zachował się Nikola Vlašic.

https://x.com/sport_tvppl/status/2071006353607279072

Chorwacja – Ghana 2:1

  • 1:0 – Petar Sucić – 31′
  • 1:1 – Derrick Luckassen – 73′
  • 2:1 – Nikola Vlasić – 83′

Już w pierwszej minucie Uzbecy objęli prowadzili. A może inaczej: wydawało się, że obejmą, bo – po analizie VAR – arbiter anulował gola Eldora Shomurodova. Ten napastnik, znany szczególnie fanom Serie A, niebawem jednak już trafił do siatki legalnie. Zaimponował wykończeniem w stylu rasowego snajpera.

https://x.com/sport_tvppl/status/2071017682611134644

To była płachta na afrykańskiego byka. Druga połowa toczyła się pod dyktando Kongijczyków. Efekt widzieliśmy w 67. minucie. Rzut karny na gola zamienił Yoane Wissa Fiston Mayele dołożył kolejne trafienie, a na koniec jeszcze raz Wissa dał o sobie zdać, oddając chytry strzał. Napastnik DRK w ostatnim sezonie zdobył zaledwie jedną bramkę dla Newcastle United, wcześniej zachwycał w Brentfordzie w duecie z Bryanem Mbeumo. A w amerykańskim mundialu trafił już trzykrotnie. Ot, taki paradoks futbolu.

https://x.com/OptaAnalyst/status/2071046536675701162

DR Konga – Uzbekistan 3:1

  • 0:1 – Eldor Szomurodow 10′ (Abbosbek Fajzullajew)
  • 1:1 – Yoane Wissa 68′ (rzut karny)
  • 2:1 – Fiston Mayele 78′
  • 3:1 – Yoane Wissa 90’+1 (Mechak Elia)

Gole nie były potrzebne. Czasami wynik 0:0 nie musi być mordęgą dla kibiców. Tak było w tym przypadku, głównie za sprawą Kolumbijczyków, którzy znowu mogli się podobać. Wysokie tempo, pressing, nieszablonowane rozwiązania w fazie ofensywnej: słowa uznania dla nich. James Rodriguez, weteran kolumbijskiej piłki, strzelał, podawał – jedno znakomite prostopadłe podanie.

Portugalczycy mieli problem, by przeciwstawić się graczom z Ameryki Południowej, aczkolwiek, paradoksalnie, być może to oni stworzyli sobie dwie najlepsze okazje w tym meczu. Najpierw z bliska bramkarza rywali nie potrafił pokonać Bruno Fernandes. W samej końcówce rezerwowy Rafael Leão, który przeciwko Uzbekistanowi, również jako zmiennik, popisał się efektownym trafieniem, urwał się na lewym skrzydle, lecz minimalnie chybił.

Kolumbia – Portugalia 0:0

Messi się nie zatrzymuje Lionel Scaloni posadził na ławce Leo Messiego, ponieważ Argentyna miała przed tym meczem zapewniony awans do fazy pucharowej. Tym razem świetnie spisał się chociażby jeden ze zmienników w poprzednich meczach, czyli Gio Lo Celso. To on popisał się fantastycznym uderzeniem z rzutu wolnego, którym dał prowadzenie swojej drużynie. Leo Messi pojawił się na boisku na niewiele minut po przerwie, ale to wystarczyło, by również on zdobył bramkę ze stojącej piłki. Szósty gol w tym turnieju, 19. w finałach MŚ.

https://x.com/sport_tvppl/status/2071079475266121967

Jordania – Argentyna 1:3

  • 0:1 – Giovanni Lo Celso 19′
  • 0:2 – Lautaro Martinez 31′ (rzut karny, faulowany Marcos Senesi)
  • 1:2 – Musa Al Tamari 55′ (as. Ehsan Haddad)
  • 1:3 – Lionel Messi 80′

Przed ostatnią kolejką fazy grupowej nad reprezentacjami Algierii i Austrii komentatorzy przypominali tzw. hańbę z Gijón z mundialu w 1982 roku. Wówczas drużyny RFN i Austria rozegrały mecz, którego wynik gwarantował im awans kosztem Algierczyków. Po szybko strzelonym golu Niemcy i Austriacy wymieniali między sobą podania aż do końcowego gwizdka. Po tym bulwersującym wydarzeniu, FIFA podjęła decyzję o rozgrywaniu wszystkich meczów ostatniej kolejki grupowej o tej samej porze, by uniknąć tego typu paktów o nieagresji.

Przed meczem mówiło się o chęci odwetu Algierczyków na Austriakach. Tyle że paradoksalnie remis dawał awans obu drużynom. Spotkanie było pełne walki, okazji bramkowych i zwrotów akcji, a żadna ze stron nie uciekała się do zachowawczej gry. Jednak gdy w doliczonym czasie Algierczycy strzelili gola na 3:2, Iran był w euforii. Tak się składa, że Saša Kalajdžić w 96. minucie uratował remis dla Austriaków. Sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Można powiedzieć, że to był zwycięski remis dla Austrii. Choć ostatecznie był podział punktów, to przecież wobec takiej dramaturgii nikt przy zdrowych zmysłach nie może sugerować nieczystej gry. Iran jest za burtą – biednemu wiatr w oczy? Biednemu, ponieważ Persów spotkało tyle przykrości ostatnio. A teraz szybko przenieśli się z piłkarskiego nieba do piekła.

https://x.com/JacobsBen/status/2071082897113501880

Algieria – Austria 3:3

  • 0:1 – M. Arnautović 28′ (as. Alaba)
  • 1:1 – R. Belghali 45′
  • 1:2 – M. Sabitzer 55′ (as. Laimer)
  • 2:2 – R. Mahrez 60′ (as. Aouar)
  • 3:2 – R. Mahrez 90+3′ (as. Aouar)
  • 3:3 – S. Kalajdzic 90+6′ (as. Gregoritsch)

Hitem w fazie pucharowej może być starcie Portugalii z Chorwacją (3 lipca, o godz. 1 czasu polskiego).

Pozostałe pary 1/16 finału:

  • RPA – Kanada (28 czerwca, godz. 21);
  • Brazylia – Japonia (29 czerwca, godz. 19);
  • Niemcy – Paragwaj (29 czerwca, godz. 22.30);
  • Holandia – Maroko (30 czerwca, godz. 3);
  • Wybrzeże Kości Słoniowej – Norwegia (30 czerwca, godz. 19);
  • Francja – Szwecja (30 czerwca, godz. 23);
  • Meksyk – Ekwador (1 lipca, godz. 3);
  • Anglia – Demokratyczna Republika Konga (1 lipca, godz. 18);
  • Belgia – Senegal (1 lipca, godz. 22);
  • USA – Bośnia i Hercegowina (2 lipca, godz. 2);
  • Hiszpania – Austria (2 lipca, godz. 21);
  • Szwajcaria – Algieria (3 lipca, godz. 5);
  • Australia – Egipt (3 lipca, godz. 20);
  • Argentyna – Republika Zielonego Przylądka (noc z 3 na 4 lipca, o północy);
  • Kolumbia – Ghana (4 lipca, godz. 3.30).

Fot. ekran tv – TVP Sport Bartłomiej Najtkowski

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*